Czyli o tym gdzie szukać, na co zwrócić uwagę i jakimi cenami należy się liczyć nocując w stolicy Francji.

Paryż nie należy do tanich miast. Przekłada się to również na ceny noclegów. Składają się na to oczywiście koszty stałe, zakup żywności, ale również wynagrodzenia pracowników i koszty pracy czy miejskie podatki.

Popularne wśród pewnej grupy turystów są mieszkania na wynajem, które w dużej części promują się na popularnym serwisie AirBnB. My jednak nie korzystamy z tego rozwiązania ze względu na własne przekonania i zjawisko over tourismu w popularnych turystycznie miejscach.

Portale bookingowe

Najprościej i często najtaniej jest skorzystać z popularnych portali bookingowych typu Booking czy Trivago. Ze względu na dużą popularność tańszych obiektów noclegowych, należy jednak szukać i rezerwować z odpowiednim wyprzedzeniem.

Polecamy wam wyszukiwarkę Hotels Combined, która porównuje ceny tych samych obiektów na różnych platformach. Zarówno tych bardziej jak i mniej znanych w Polsce. Serwis założony w Australii, który od niedawna stał się częścią grupy Booking Holdings. Od tego czasu znajdziecie tam również oferty najpopularniejszego w Polsce Booking.com. Korzystając z poniższej wyszukiwarki i rezerwując nocleg odpalasz nam mały procent prowizji.

Accor All

Accor to niezwykle popularna sieć hotelowa wywodząca się właśnie z Francji. Są jednym z głównych sponsorów chociażby piłkarskiego Paris Saint-Germain. Sieć Accor to przede wszystkim popularne hotele Ibis, Ibis Budget czy Novotel. W swoim portfolio firma ma również luksusowe linie produktowe jak Sofitel czy Rixos.

Hotele sieci Accor wyświetlają się również na portalach bookingowych, ale polecamy sprawdzenie cen bezpośrednio w aplikacji Accor All. Dla członków klubu taryfy są w lekko niższej cenie, a sieć w Paryżu ma dziesiątki hoteli!

Jaka dzielnica?

Szczerze? Nie ma to dla nas większego znaczenia. Ostatnio spaliśmy na osławionym placu Pigalle podróżując z naszym 8 – letnim dzieckiem. Nie działają na nas takie rzeczy jak mniej czy bardziej bezpieczne dzielnice. Spaliśmy w różnych miastach, często w okolicach dworców i nigdy nie spotkało nas żadne niebezpieczeństwo.

Oczywiście szczytem luksusu jest mieszkanie w ścisłym centrum historycznego Paryża. Nie każdy jednak cenowo może sobie na to pozwolić.

Najważniejszy jest dostęp do metra tak, aby w ciągu maks 20 minut móc znaleźć się w centrum. Dlatego złym pomysłem będą wszystkie miejscowości położone poza miastem. Sprawdzaliśmy – ceny w hotelach są dużo niższe, ale marnujemy olbrzymie ilości czasu na dojazdy, dochodzą również koszty.

Niesamowitym plusem jest wrócić wieczorem ze zwiedzania miasta i wyjść w dowolnym momencie na nocny spacer. Będąc na Pigalu korzystaliśmy ze spacerów pod bazylikę Sacre Coeur i była to zawsze wisienka na torcie danego dnia.

4 komentarze

  1. Dzień dobry,
    W nawiązaniu do wpisu odnośnie noclegu chciałbym zapytać czy może Pan coś powiedzieć o okolicy „Périphérique nord”? Wykupiliśmy sobie tam nocleg w Ibisie, nie sprawdzając niestety wcześniej opinii odnośnie konkretnych dzielnic. Narzeczona nieco się przestraszyła czytając o 18 i 19 dzielnicy. Czy mógłby Pan doradzić których ulic unikać i czy faktycznie tak dużo tam imigrantów i lepiej nie wracać po 20?
    Pozdrawiam.

    • Dzień dobry,
      W tej części miasta faktycznie noclegi bywają tańsze, ale potrafi być średnio bezpiecznie.
      Mnie nie spotkała nigdy w tego typu miejscach żadna przykra sytuacja, również w innych miastach, nawet jak wracałem wieczorem.
      Jeśli się nastawiacie na zwiedzanie, a nie na wieczorne spacery po dzielnicy, nie przejmowałbym się tym jakoś bardzo mocno.

    • Witaj,
      Dzielnice w Paryżu są numerowane cyframi. Czy mniejsza liczba tym lepiej, bo jesteśmy w ścisłym centrum miasta. Pobyty jednak w tych dzielnicach są drogie lub bardzo drogie.
      Tańsza, a blisko centrum i dobrze skomunikowana jest np. 11 dzielnica.
      My nocowaliśmy na placu Pigalle – 9 dzielnica i mimo wielu różnych opinii, czuliśmy się tam bardzo bezpieczni, a do stacji metra mieliśmy kilkadziesiąt metrów.
      W niedalekiej odległości, w 10. dzielnicy znajdują się dwa słynne dworce – północny oraz wschodni i to faktycznie mało ciekawa okolica. Sama nazwa stacji metra „Stalingrad” naznaczyła chyba to miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz