Dzielnica Montmarte

Montmartre to nazwa wzgórza, jak i samej dzielnicy. Leży na północ od centrum i jest widoczna z praktycznie każdego punktu widokowego w mieście. Rozpoznawalne za sprawą bazyliki Sacre Coeur dumnie górującej nad otoczeniem.

Biegnące po wzgórzu brukowane uliczki z romantycznymi latarniami przywołują ducha i charakter Paryża z końcówki XIX wieku. Przy Placu du Tertre pracowali niegdyś taki artyści jak Claude Monet, Pierre-Auguste Renoir i Pablo Picasso. Obecnie również tworzy na nim swojej dzieła wielu malarzy, portrecistów. Prace są wystawiane w małych galeriach oraz sprzedane na chodnikach. Jeśli planujesz wrócić z Paryża z własną karykaturą, przyjdź na Montmarte 🙂

Niezwykle klimatyczny Montmarte
Niezwykle klimatyczny Montmarte

Dzielnica Montmarte to również szereg klimatycznych restauracji, kawiarni, w których można spocząć obserwując turystyczny gwar i ciesząc oko historyczną zabudową.

Legenda

Z nazwą wzgórza wiąże się legenda związana ze śmiercią biskupa Paryża Dionizego (późniejszego świętego) i dwóch innych kapłanów, którzy zostali ścięci na nim przez Rzymian w 287 roku n.e.

Według legendy, Dionizy spokojnie podniósł głowę i pomaszerował pod górę gdzie został stracony. Stąd miała się wziąć nazwa Mons Martyrium, która oznacza „Wzgórze Męczenników”.

Sacre Couer

Najbardziej charakterystycznym elementem dzielnicy jest Bazylia Sacre Couer, która dumnie wznosi się na samym szczycie. Jest to miejsce tłumnie odwiedzane zarówno przez turystów, jak i przez miejscowych. Widok rozciągający się ze schodów bazyliki powoduje, że wieczorem gromadzą się tu tłumy Paryżan.

Szczegółowo opisujemy to w dedykowanym artykule o świątyni.

Bazylika Sacre Coeur
Bazylika Sacre Coeur

Moulin de la Galette

U zbiegu ulic Rue Girardom i Rue Lepic zachował się ostatni z wielkich wiatraków Montmartre’u – Moulin de la Galette (kiedyś działało ich tu 14). Zbudowany został w 1604 roku i znany był wówczas jako Blute–fin. Początkowo skromny, służący do tłoczenia winogron i przemiału ziarna, w XIX wieku stał się jednym z najmodniejszych miejsc. Odbywały się tu różne imprezy, w tym taneczne.

Gościli tu artyści i pisarze. Jednym z nich był Pierre-Auguste Renoir, który zaczął tu tworzyć szkice do swojego słynnego obrazu: „Le Moulin de la Galette” (1866), który wisi obecnie w Muzeum d’Orsay. Na taką bowiem nazwę rodzina Debray, ówcześni właściciele, ją zmienili. Emil Zola z kolei urządził tu imprezę, by uczcić sukces swojej powieści pt.”L’Assommoir” („W matni” 1877).

Bywał w niej także słynny Vincent van Gogh, którego mieszkał przez dwa lata ze swoim bratem Theo (handlarzem sztuki) nieopodal, przy Rue Lepic 54.

Obecnie nie jest dostępny ani dla gości, ani dla turystów. Obok jednak znajduje się Moulin Radet należąca do rodziny Debrey, z nowoczesną, ponoć również bardzo smaczną restauracją o nazwie „Moulin de la Galette”.

Moulin Rouge

Poniżej szczytu, ale nadal na Montmartre, znajduje się słynny lokal z równie słynnym czerwonym neonowym wiatrakiem w tle – czyli słynny Moulin Rouge 🙂

Nie da się go opisać żadnymi innymi słowy jak po prostu niesamowity, efekciarski kabaret z pięknymi, zgrabnymi tancerkami odzianymi w barwne stroje i pióra wymachujące w tańcu zwinnie nogami.

Beata z Zuzią pod Moulin Rouge
Beata z Zuzią pod Moulin Rouge

Choć ma on skandalizującą przeszłość, to jest to chyba jednak najbardziej tradycyjny i przyzwoity kabaret w całym Paryżu. Zresztą sami możecie się o tym przekonać spacerując po okolicy placu Pigalle.

Jego skandalizująca przeszłość wzięła się z uroczystości dorocznego balu Paryskiej Szkoły Sztuk Pięknych, która odbyła się w „Czerwonym Młynie”  w  1896 roku. Podczas tej imprezy pokazano pierwszy pełny striptiz, który wykonała najładniejsza z modelek szkoły, która po występie została aresztowana i wtrącona do więzienia.

Skończyło się to demonstracją studentów pod hasłem „walka na rzecz artystycznej nagości”. W starciach z policją dwóch straciło życie.

Z biegiem lat Moulin Rouge stał się eleganckim miejscem dla zamożnych Paryżan. Obecnie najczęściej odwiedzany przez turystów. Zapewniamy, że nie działa na pograniczu prawa, ani nie współpracuje z żadnym domem publicznym 🙂 Wstęp na kabaret należy kupić w wyprzedzeniem.

Pokaz rezerwujemy w wersji z kolacją bądź samym szampanem:

Plac Pigalle

Plac Pigalle to niewątpliwie jeden z popularniejszych placów w Paryżu. W XVIII wieku ponad połowę budynków w jego sąsiedztwie (głównie przy Rue des Martyrs) zajmowały kabarety, które później przekształciły się w modne bary i kluby. Do dziś pod numerem 75 funkcjonuje sławny Divan du Monde, którego częstym gościem był chociażby Picasso.

Obecnie sam plac, jak i jego najbliższa okolica obfituje w tzw. „rozrywki niższego rzędu”. Od kilkudziesięciu lat w tej części miasta skupionych jest obok siebie najwięcej sklepów i lokali erotycznych. Spacerując za dnia jest tu spokojnie, a o charakterze miasta świadczą tylko mniej lub bardziej dyskretne wystawy sex shopów.

Z kolei wieczorami miejscowi oraz turyści zapraszani są do wejścia do częściowo zasłoniętych kurtynami lokali, których reklamy z zewnątrz wyraźnie wskazują co zastanie klient w środku. Z reguły są to zmysłowe widowiska, na które trzeba zabrać sporą gotówkę. Często reklamowane pod hasłem masaży 🙂

Znacie słynny tekst: „W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle”? To tekst z filmu „Stawka większa niż życie”. Hasło podawał łącznik, a Kloss odpowiadał: „Zuzanna lubi je tylko jesienią”.

Okolice placu Pigalle, czyli dolny Montmarte to w dużej mierze restauracje i puby. Licznie odwiedzane przez paryską młodzież wieczorami. Jeśli nocujecie na Montmarcie trzeba się liczyć z całonocnym hałasem biegnącym z ulicy.

Na placu Pigalle znajduje się bardzo popularna również wśród turystów restauracja Bouillon, która serwuje specjały kuchni francuskiej. Najczęściej wieczorem trzeba jednak odstać w długiej kolejce do wejścia do lokalu. Miejsce to słynie z bardzo dobrych (jak na paryskie warunki) cen! Aktualne menu możecie znaleźć w pliku:

Na ślimakach w restauracji Bouillon
Na ślimakach w restauracji Bouillon na placu Pigalle

Autor Tomasz Filak

Twórca MyParis.pl. Prywatnie pasjonuję się sportem - sporo biegam, a także uwielbiam jeździć na rowerze. Zawodowo zajmuje się turystyką prowadząc biuro podróży.

Dodaj komentarz

Twój adres email NIE BĘDZIE publikowany. Obowiązkowe pola są oznaczone *

*